Przygody z Alonem i Dania, oraz Hamerykanska rodzina. 18


Dzien 3,4,5

Nic specialnego sie nie działo..
Uciekały dni, a ja leżąc na plaży spróbowałem Bud Light (piwko,które zawsze chciałem skosztować)
Byliśmy się również trochę powozić..
Zła wiadomość: ukradli mi powerbank wraz z ładowarkami Zła wiadomość2: moje buty (adidasy) zaczynaja okrutnie śmierdzieć.. Nawet wypranie ich nic nie dało!

Pojawiają się też pierwsze problemy ze ślicznotką – poluźnił się prawy tłumik.. Ale taka usterka to nie usterka! 😉

Kolejne problemy dostarczają też wiewiorki, które wygrywając mi dwie dziury w namiocie kradną jedzenie.. Jedzenie znikło – dziury zostały!
#ważna.lekcja!

Dlaczego ważna lekcja? Od kilku dni w okolicy wszyscy mówią o niedwiedziach.. A jakby to one zainteresowały się moim namiotem?

Dzień 6
Karta znacznie się odwraca!
Pobudka, wypad nad plaże NY Long Lake
Tam fajnie spędzony czas w pięknych okolicach.. Nagle podchodzi do mnie pewny mezczyzna.. Standardowa rozmowa: skąd, dlaczego, po co, etc.
Po kilku minutach zaprasza mnie do siebie.. Daje jedzenie ( owoce, czipsy) by szybko zebrać się na kajak – w plyniemy w Eaton Lake!
Po powrocie pelna wyżerka! Kurczak, czerwone ziemniaki, owoce! Więc znów wypad na kajaki! Tym razem z wędkami! Pierwszy raz wędkowalem na środku jeziora!
Po powrocie wspólne ognisko ze słynnymi amerykańskimi piankami!
Pozdrowienia dla całej rodziny i jeszcze raz podziekowania za goscinę!

Poniżej kilka zdjęć z ostatnich dni 😉

facebooktwittergoogle_plusmailfacebooktwittergoogle_plusmail